poniedziałek, 6 czerwca 2011

truskawkowe co nieco na lato

kota nie ma, myszy harcują! mama wyjechała, dlatego bez skrupułów kręcę się po kuchni i nikt mnie nie strofuje, że coś rozsypałam, rozlałam, zabrudziłam mnóstwo naczyń, że mam się pospieszyć, bo ktoś coś potrzebuje, i tak dalej. a kończąc żarty, dziś jest bardzo smutny dla mnie dzień, musiałam zająć czymś ręce, zrobiłam muffinki z budyniem waniliowym. efekt jak na razie jest dość dziwny i do tego przez nieuwagę poparzyłam sobie palce. nie podaję przepisu, bo to nic wartego polecenia. sam pomysł muffinek z budyniem jest niezły, spróbuję jeszcze raz, ale ciasto zrobię według tego przepisu, co ostatnio (bez kakao i czekolady), a budyń dodam tak, jak było w przepisie, z którego korzystałam dziś. jednak, aby utrzymać posta w konwencji słodko-wypiekowo-łasuchowej, pokażę ciasto, które upiekłam (znów na kiermasz charytatywny) w zeszły wtorek, ale nie miałam czasu, żeby zająć się pisaniem postów, miałam naprawdę ciężki weekend. a z tym kiermaszem to w ogóle osobna historia, jako klasa za pośrednictwem fundacji "mam marzenie" kupiliśmy choremu chłopcu komputer i musieliśmy spłacić dług. najczęściej sprzedawaliśmy domowe ciasta na zebraniach z rodzicami i czasem na przerwach. na szczęście zeszłotygodniowy kiermasz był ostatni, udało nam się zebrać pożyczoną sumę. działalność charytatywna to fajna sprawa, pod warunkiem, że angażuje się cała klasa, a nie dwie osoby. nieważne, znów zeszłam z wątku. w każdym razie ciasto jest łatwe i pyszne. robiłam je przez dwie godziny (potrzeba trochę czasu na wystudzenie masy, zaraz zresztą zobaczycie - ja wykorzystałam ten czas na naukę logarytmów, spróbujcie mnie przebić!), mimo że było to między dwudziestą drugą a północą i na dodatek byłam strasznie zmęczona po całym dniu, ciasto wyszło rewelacyjnie!


PRZEPIS NA KRUCHE CIASTO Z TRUSKAWKAMI I KRUSZONKĄ

     CIASTO:
  • pół kostki masła lub masła roślinnego (125 g)
  • 2 szklanki mąki krupczatki (dałam zwykłej, ale drobnej, i przesiałam przez sito)
  • szklanka mleka
  • szklanka cukru pudru
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • cukier waniliowy (w przepisie nie podano ilości, trzeba tak na oko, ale uważajcie, żeby nie przesłodzić)
  • truskawki (ilość zależy od rozmiaru blaszki)

  • do garnka dodać: mleko, masło, cukier waniliowy; postawić na małym ogniu i zagotować
  • w misce wymieszać mąkę i cukier puder
  • dolać wrzącego mleka z dodatkami, dokładnie wymieszać - ma powstać jednolita, gęsta masa, pozbawiona grudek
  • odstawić do wychłodzenia
  • do zimnej masy dodać jajka i proszek do pieczenia, dokładnie wymieszać
  • wyłożyć na wysmarowaną tłuszczem blachę
  • ułożyć na wierzchu połówki truskawek
  • posypać kruszonką
  • piec przez ok. 45 minut w temperaturze 180 stopni

     KRUSZONKA
  • pół kostki masła lub masła roślinnego (125 g)
  • pół szklanki cukru pudru
  • 3/4 szklanki mąki krupczatki
  • duży cukier waniliowy

  • posiekać masło z pozostałymi składnikami, potem zagnieść kruszonkę palcami, odstawić w ciepłe miejsce - i już jest gotowa, żeby posypać nią ciasto :)







bardzo polecam ten przepis, jest trochę czasochłonny, ale prosty, a efekt świetny! ciasto świetne na lato, bo nie za słodkie i z owocami. myślę, że jeszcze niejeden raz je zrobię, być może z innymi owocami. jesienią moja mama często piecze ciasto drożdżowe ze śliwkami i kruszonką, najbardziej lubię, kiedy jest jeszcze ciepłe... oj, już czuję, że poprawia mi się humor.
ah, i wreszcie jadłam świeże truskawki. pyszne <3


+ troszkę muzyki. dziś włączyłam sobie MTV2 i akurat leciał program poświęcony Arctic Monkeys. nie słyszałam jeszcze nowej płyty, ale wszystko przede mną!


6 komentarzy:

  1. zwariowałam z tymi truskawkami w tym roku :) są wszędzie! w twoim ciachu również, na bank było superpyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. super zdjecia, fajny blog!

    ZAPRASZAM WSZYSTKICH NA

    aleksandra-fortuna.blogspot.com



    aleksandra-fortuna.blogspot.com


    aleksandra-fortuna.blogspot.com


    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. nie chciałabyś mi zrobić takiego ciasta? :D

    studiuję filologię angielską, gdzieś tam pisałam, ale nie pamiętam w której notce, więc bez przesadyzmu, nie ma za co przepraszać :D

    krwista czerwień na paznokciach to jest to! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. pewnie, że możesz :) pisz nawet dzisiaj, na pewno odpiszęęę, juz mam dośc nauki, serio. :D

    ;******

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny blog, ciekawe przemyślane wpisy! Weszłam a tu powitały mnie takie smakołyki, oby takich więcej!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie
    http://www.fashion-life.pl/

    OdpowiedzUsuń